Sztuką jest karmić złudzeniami siebie.
Bo gdy się nimi zajadam, wzlatuję. Ku niebu.
I leżę na chmurze, przy Tobie.
I muskasz mnie czule. Wyszarpujesz smutki. I chłepczesz me marzenia. I dogłębnie ssiesz pragnienia.
Ale Ty istniejesz gdzie indziej. Czasoprzestrzeń Cię pochłonęła, brak Ci na mnie czasu. Dlatego tak bardzo potrzebuję życiowego kompasu. By pozbyć się obłudnego ambarasu.
0 komentarze:
Prześlij komentarz